Going to the Jebel Toubkal – part 1

W poniedziałek, 11 listopada, zaczął się 3-dniowy trekking na najwyższą górę Atlasu – Jebel Toubkal. Śmiałkowie to 15-osobowa grupa z Polski. Pierwszego dnia przeszliśmy około 15 km i pokonaliśmy 1500 m przewyższenia. Trekking zaczął się w miejscowości Imlil (ok 1700 m n.p.m.) a skończył w schronisku górskim Toubkal (dokładnie 3207 m n.p.m.) i trwał około 7 godzin. Dzień był ciepły i słoneczny a widoki przepiękne. Do Atlasu zawitała już jesień, która okryła zbocza kolorami. Wspinaczka na początku dość prosta, pod koniec dała się wszystkim we znaki – wysokość i brak wystarczającej ilości tlenu w powietrzu sprawiły, że szło się coraz trudniej. Niemniej jednak wszyscy pokonali ten odcinek bez większych przeszkód, niektórzy nawet z założonymi rękami (kto był, ten wie o czym mowa ;)). W schronisku czekała na nas pyszna kolacja i noc na dość wygodnych, piętrowych łóżkach w sali wieloosobowej. Poszliśmy spać o 20.00, gdyż kolejnego dnia czekała nas wspinaczka na szczyt… cdn

On Monday, November 11, began a three-day trek to the highest mountain of the Atlas – Jebel Toubkal. Daredevils are 15 persons from Poland. On the first day we moved about 15 km and made 1500 m altitude difference. Trekking began in the village of Imlil (about 1700 meters above sea level) and ended up in the mountain refuge Toubkal (exactly 3207 meters above sea level) and lasted about seven hours . The day was warm and sunny and the views were spectacular, becaused all mountains were covered of charming autumn colors. Climbing was at the beginning quite simple but at the end the height and the lack of sufficient oxygen in the air, made it much harder. However, we all climbed quite easily and in the hostel was waiting for us a delicious dinner. We went to bed at 8 pm, because the following day waited for us the top… to be continued

Advertisements