Relacja z wyprawy po Maroku / Expedition Diary – 09-17.11.2013

TRASA: Marrakesz, Imlil, Jebel Toubkal, Tizi n’Tichka, Ait Ben Haddou, Dolina Dades, Wąwóz Dades, Wąwóz Todra, Sahara – Merzouga, Rissani, Midelt, Fez

Dzień 1: Marrakesz / Day 1: Marrakesh

15-osobowa grupa z Polski przyleciała na lotnisko Menara w Marrakeszu o godzinie 15.30. Po zakwaterowaniu w klimatycznym riadzie i krótkim czasie wolnym, poszliśmy na kolację. Pierwszego dnia zaproponowaliśmy naszym bardzo głodnym podróżnikom coś egzotycznego i niespotykanego nigdzie indziej – posiłek w rozkładanej codziennie restauracji na legendarnym placu Jemaa el-Fna. Kolacja składała się z zupy hariria, kilku tadżin’ów, szaszłyków baranich i kurczęcych, kilku misek ślimaków gotowanych w sosie anyżowym, różnych przystawek oraz oczywiście – herbaty miętowej. Po kolacji udaliśmy się na krótki spacer po placu, zwieńczony szklaneczką soku ze świeżo wyciskanych pomarańczy.

A group of 15 Poles landed in Marrakesh Menara Airport at 15:30. After checking into a charming traditional riad, we had a bit of free time before going to dinner. On the first day, we offered our very hungry adventurers something exotic and unusual: a meal in the legendary Jemaa El Fna Square. Dinner consisted of a soup called harira, a few tagines, chicken and sheep barbecue, a few bowls of snails cooked in anise sauce, different appetizers, and of course mint tea. After dinner we went for a short walk around the square, ending with a glass of freshly squeezed orange juice.

P1710397-horz

Dzień 2: Marrakesz / Day 2: Marrakesh

Drugiego dnia po śniadaniu wybraliśmy się na zwiedzanie Perły Południa – Marrakeszu. Zobaczyliśmy Pałac el Bahia, Pałac el Badi, grobowce Saadytów, Muzeum Marrakeszu, medresę Ibn Jousef oraz przeszliśmy się po kolorowym suku. Zatrzymaliśmy się w sklepie z przyprawami i kosmetykami naturalnymi, gdzie oprócz udanych zakupów (m.in. olejków arganowych, kremów, przypraw, czarnuszki itp), mogliśmy się cieszyć masażem ramion, wykonanym przez jedną z pracownic. Wszyscy byli zachwyceni :)! Następnie udaliśmy się na lunch, po którym każdy miał czas wolny aż do wieczora. Większość spożytkowała go na zakupy i relaks w promieniach słońca. Na kolację udaliśmy się do klimatycznej restauracji, w której podano pyszne przystawki, dania główne i deser. Do kolacji przygrywał miejscowy zespół. Jednak największą atrakcją była pani, wykonująca taniec brzucha. Do zabawy wciągnęła prawie wszystkich panów 🙂 i otrzymała za swoje występy spory napiwek. W dobrych humorach udaliśmy się na zasłużony nocleg. Zdjęcia placu Jemaa el-Fna zamieściliśmy już na niniejszym blogu (wpis z dnia 08.11.2013) a zdjęcia Marrakeszu i jego opis, znajdziecie na naszej stronie internetowej: www.babafrica.com.

On the second day, after breakfast, we went to visit the Pearl of the South: Marrakesh. We saw the Palace of El Bahia, El Badi Palace, Saadian Tombs, the Marrakesh Museum, Yousef Ibn madrassa, and went through the colorful souk. We spent some time in a store with spices and natural cosmetics, where in addition to some successful shopping (including argan oil, creams, spices, cumin, etc), we could enjoy arm massages from one of the workers. Everyone was excited 🙂 ! We then went for lunch, after which everyone had free time until evening. Most spent their free time shopping and relaxing in the sun. For dinner we went to an atmospheric restaurant where we enjoyed delicious appetizers, a main course, and dessert. Throughout the dinner, a local band was playing. But the main attraction was a woman performing belly dance. The men enjoyed this the most, and for her performance the belly dancer received a nice tip. With everyone in good spirits, we left for a well deserved night of sleep. Photos of Jemaa el Fna may be found in the entry dated 08.11.2013, and pictures of Marrakesh with general information may be found on our website: www.babafrica.com

DSC02131-horz

Dzień 3: Marrakesz – Imlil – schronisko Toubkal / Day 3: Marrakesh — Imlil — Toubkal Refuge

Opis dnia i zdjęcia znajdziecie tutaj (wpis na blogu z dnia 17.11.2013)

Description and images may be found here (blog post dated 17.11.2013)

DSC_6734-horz

Dzień 4: Schronisko Toubkal – Jebel Toubkal / Day 4: Toubkal Refuge — Jebel Toubkal

Opis dnia i zdjęcia znajdziecie tutaj (wpis na blogu z dnia 19.11.2013)

Description and images may be found here (blog post dated 19.11.2013)

DSC_6481-horz

Dzień 5: Schronisko Toubkal – Imlil / Day 5: Toubkal Refuge — Imlil

Opis dnia i zdjęcia znajdziecie tutaj (wpis na blogu z dnia 20.11.2013)

Nawiasem mówiąc, zarówno w schronisku Toubkal jak i na szlaku, najpopularniejszą nacją byli… Polacy. Z 50% prawdopodobieństwem można było powiedzieć „dzień dobry” i odpowiedź była po polsku. My po prostu kochamy góry 🙂

Description and images may be found here (blog post dated 20.11.2013)

Incidentally, both at the Toubkal Refuge and on the trail, the vast majority of travelers were: Polish. With a 50% probability you could say “dzien dobry” and be answered in Polish. We just love the mountains 🙂

DSC04350-horz

Dzień 6: Imlil – Tizi n’Tichka – Ait Ben Haddou – Wąwóz Dades – Wąwóz Todra / Day 6: Imlil — Tizi n’Tichka — Ait Ben Haddou — Dades Gorge — Todra Gorge

Szósty dzień wyprawy zaczął się wcześnie rano pysznym śniadaniem, po którym wsiedliśmy do naszego busa i wyruszyliśmy przepiękną trasą Tizi n’Tichka na spotkanie pierwszej atrakcji na naszej drodze – ksaru Ait Ben Haddou. Dotarliśmy tam około 12.30 i zamówiliśmy lunch w restauracji z widokiem na miasteczko. Następnie udaliśmy się na zwiedzanie tego cudu architektury, wpisanego w 1987 roku na listę Unesco. Ksar powstał prawdopodobnie pod koniec średniowiecza na wzgórzu nad rzeką Ounila. Został zbudowany z tradycyjnych bloków pise (glina pomieszana ze słomą) na prastarej trasie karawan udających się z Marrakeszu do Tumbuktu (Mali). Wspięliśmy się na wzgórze, by stamtąd podziwiać piękne widoki okolicy i samej wioski. Jej urok rozsławiły m.in. takie filmy, jak: „Klejnot Nilu”, „Królestwo Niebieskie”, „Aleksander” czy „Gladiator”. (więcej zdjęć i informacji o Ait Ben Haddou znajdziecie na naszej stronie internetowej). Następnie udaliśmy się do Warzazat i do Doliny Dades, zwanej również Doliną 1000 Kasb. Z okien busa podziwialiśmy piękne widoki Atlasu Wysokiego po lewej i Anty-Atlasu po prawej stronie drogi. Kilka chmur i cienie od nich nadawały pięknego dramatyzmu odległym pasmom górskim, sprawiając iż trudy drogi były znośniejsze. Do Wąwozu Dades dotarliśmy na granicy dnia i nocy, dlatego mogliśmy podziwiać jego piękno tylko przez początkowe kilometry. Niestety, noc zapada wcześnie o tej porze roku. Na nocleg udaliśmy się do pięknej berberskiej kasby w Wąwozie Todra.

The sixth day of our trip began early in the morning with a delicious breakfast, after which we boarded our bus and set off on the beautiful Tizi n’Tichka Pass toward our first attraction of the day—the Ksar of Ait Ben Haddou. We got there at about 12:30 and ordered lunch at a restaurant overlooking the town. Then we went on a tour of this miracle of architecture, which was added to the UNESCO World Heritage list in 1987. The ksar was probably built in the late Middle Ages on a hill above the river Ounila. It was built with traditional pisé blocks (clay mingled with straw) on the ancient caravan route going from Marrakesh to Timbuktu. We climbed up the hill, from which we enjoyed beautiful views of the surrounding area and the village below. This famous view can be seen in such films as “The Jewel of the Nile,” “Kingdom of Heaven,” “Alexander,” and “Gladiator”. Then we went to Warzazat and the Dades Valley, also known as the Valley of 1,000 Kasbahs. From the windows of the bus we admired beautiful views of the High Atlas on the left, and the Anti-Atlas on the right side of the road. A few clouds and shadows gave a beautiful drama to the distant mountain ranges, making the rigors of the road much more tolerable. We arrived at the Dades Gorge border late in the day, so we were able to admire its beauty only in the first few kilometers. Unfortunately, night falls early this time of year. At night we went to the beautiful Berber Kasbah in the Todra Gorge.

aszura_1-horz

Dzień 7: Wąwóz Todra – Rissani – Merzouga, Erg Chebbi, Sahara / Day 7: Todra Gorge — Rissani — Merzouga, Erg Chebbi, Sahara

Zaraz po wczesnym śniadaniu udaliśmy się na zwiedzanie spektakularnego Wąwozu Todra, którego pionowe ściany mają ponad 300 m wysokości względnej. Jest to najpopularniejsze miejsce w Maroku do wspinaczki skałkowej a większość dróg wytyczyli tu… Polacy 😉 (nic dodać, nic ująć). Wszystkim miłośnikom gór wąwóz bardzo się podobał i każdy chętnie zostałby tu dłużej. Niestety, napięty program na to nie pozwolił – musieliśmy ruszać do Tinghir, gdzie czekał nasz krótki „shopping”. Na prośbę grupy zatrzymaliśmy się w berberskim sklepie z tradycyjnie tkanymi dywanami, gdzie mieliśmy krótki wykład o tkactwie, przedstawianie rodziny, która się tym zajmuje oraz degustację herbaty miętowej. Kilka osób kupiło oryginalne kilimy, które będą im na pewno przypominać niniejszą wyprawę do Maroka. Kolejnym punktem programu był sklep z biżuterią, położony na terenie pięknej kasby, którą mogliśmy podziwiać spacerując jej uliczkami. Kilka osób zaopatrzyło się w oryginalne srebrne wyroby, wykonane przez berberskich rzemieślników. Zadowoleni z zakupów, ruszyliśmy do Merzougi, podziwiając po drodze piękne widoki strefy subsaharyjskiej. Po dotarciu do hotelu zjedliśmy lunch i zaczęliśmy się szykować do drogi. Na godzinę przed zachodem słońca wyruszyliśmy karawaną wielbłądów do obozu Nomadów na Ergu Chebbi – największej pustyni piaszczystej w Maroku, gdzie wydmy dochodzą do 140 m wys. względnej. Po naprawdę wyśmienitej kolacji skupiliśmy się wokół ogniska. Było dość zimno, rozgrzewaliśmy się więc śpiewaniem polskich piosenek. Okazało się, że występy trwały do 3.00 nad ranem…. 🙂 a nasi marokańscy przewodnicy byli pod wrażeniem! (zdjęcia i opis Sahary znajdziecie na naszej stronie internetowej)

Immediately following an early breakfast, we went on a tour of the spectacular Todra Gorge, with vertical walls climbing more than 300 m high. It is a very popular Moroccan landmark, with rock climbing and clearly marked roads, not to mention an abundance of Poles (of course). Everyone loved exploring the gorge and wished to have stayed longer. But unfortunately, our tight schedule did not allow it—we had to move on to Tinerhir, where some more shopping awaited us. At the request of the group, we went to a Berber shop with traditional, hand-woven carpets, where we had a short lesson in weaving from the family while we sipped mint tea. Several people bought these unique rugs which will surely remind them of their travels in Morocco. Next on the agenda was a jewelry shop, situated in the beautiful Kasbah where we enjoyed walking along its streets. Several people purchased one-of-a-kind silver objects made by Berber artisans. Satisfied with our shopping, we continued to Merzouga, taking in the beautiful view of the sub-Saharan region. After arriving in the hotel we had lunch and prepared to venture out. An hour before sunset, our camel caravan set off to Nomads’ camp at Erg Chebbi —the largest sand desert in Morocco, where the dunes reach up to 140 m in height. After a really delicious dinner around the campfire, it became quite cold, so we warmed up singing Polish songs. It turned out that our performance lasted until 3:00 in the morning! And our Moroccan tour guides were very impressed! (Photos of the Sahara can be found on our website.)

DSC04569-horz

Dzień 8: Merzouga, Erg Chebbi, Sahara – Dolina i Wąwóz Ziz – Midelt – Fez / Day 8: Merzouga, Erg Chebbi, Sahara — Ziz Valley & Gorge — Midelt — Fez

Wstaliśmy przed wschodem słońca, wdrapaliśmy się na wielbłądy i wstający dzień podziwialiśmy już z ich grzbietu. Po dotarciu do hotelu w Merzouga zjedliśmy śniadanie i ruszyliśmy do Fezu. Po drodze podziwialiśmy wspaniałe widoki egzotycznych miast (Rissani, Erfoud, Errachidia itp.) oraz pięknej przyrody (Dolina i Wąwóz Ziz, krajobrazy Atlasu Średniego, Ifrane). Do Fezu dotarliśmy około godziny 17.00 i ruszyliśmy od razu do garbiarni skór a następnie do sklepu z przyprawami i kosmetykami na uzupełnienie prezentów. Ostatnim punktem programu była kolacja w klimatycznej restauracji. Po kolacji udaliśmy się do hotelu na zasłużony odpoczynek. Niektórzy wydawali ostatnie dirhamy w hotelowym barze a niektórzy od razu poszli spać.

We got up before sunrise, climbed up on our camels and admired the beginning of a new day on their backs. After arriving at the hotel in Merzouga we ate breakfast and then went to Fez. Along the way we admired the stunning views of exotic cities (Rissani, Erfoud, Errachidia, etc) and beautiful nature (Ziz Valley Gorge, Middle Atlas landscapes, Ifrane). We arrived in Fez around 17:00 and went straight to the leather tannery, and then to a store full of spices and cosmetics to round out our collection of gifts. The last item on the agenda was dinner in an atmospheric restaurant. After dinner we went to the hotel for some well deserved rest. Some spent their last dirhams at the bar, while others went immediately to sleep.

DSC04772-horz

Dzień 9: Fez – Polska / Day 9: Fez — Poland

Wstaliśmy, zgodnie z tradycją, wcześnie rano. Grupa udała się na lotnisko już o 5.00. Pożegnaliśmy się, życząc im miłej podróży powrotnej do Polski. Mamy nadzieję iż czas spędzony z nami był miłym doświadczeniem. Dla nas, a szczególnie dla mnie, obcowanie z Polakami było dodatkową wartością i bardzo chętnie spotkałabym się z całą grupą raz jeszcze. Zapraszamy do Maroka! Marhaban! 😉 🙂

We got up, as was now our tradition, early in the morning. The group went to the airport around 5:00 A.M. We said goodbye, and wished our travelers a pleasant journey back to Poland. We hope that the time spent with us was a pleasant experience. For us, and especially for me, communing with the Poles was an added value and I’d love to meet the whole group again. Welcome to Morocco! Marhaban!

Agata & Nour

Bab Africa Travel

Reklamy