Oualidia

Oualidia (po arabsku: الوليدية) jest małym miastem – kurortem leżącym na wybrzeżu atlantyckim, pomiędzy El Jadida i Safi, 160 km na pd od Casablanki i 210 km od Marrakeszu. Nazwa miasta wywodzi się od nazwiska ostatniego sułtana z dynastii Saadytów – El Oualid’a. W górnej części miasta, można jeszcze zobaczyć ślady jego Kasby, zbudowanej w 1634 roku.

Oualidia posiada niezwykłą lagunę, otoczoną pomarańczowym piaskiem plaż i odgrodzoną od oceanu formacją porowatych, brązowo-pomarańczowych skał, które świetnie hamują fale. To sprawia, że laguna jest wyśmienitym miejscem na kąpiele oraz uprawianie wind i kitesurfingu. Poza tym jest zamieszkała przez tysiące ptaków, ryb i żyjątek morskich, z których najbardziej znane i najsmaczniejsze są ostrygi ;). Bo Oualidia słynie właśnie z wyśmienitych ostryg i innych owoców morza, które można kupić zarówno w drogich restauracjach jak i w przydrożnych grillach, obsługiwanych przez sezonowych kucharzy. Owoce morza są eksportowane z Oualidiii na teren całego Maroka oraz do Hiszpanii.

Laguna w Oualidii leży na początku kompleksu lagun, który się ciągnie wzdłuż wybrzeża aż do miejscowości Sidi Moussa. Kompleks obejmuje 10.000 ha i został wpisany w 2005 roku na międzynarodową listę obszarów podmokłych o szczególnym znaczeniu dla środowiska naturalnego, zwaną Ramsar. Obszar ten charakteryzuje się unikalnym krajobrazem, jest domem dla 16.000 ptaków należących do około 100 gatunków, w tym wielu zagrożonych wyginięciem.

Przez 10 miesięcy w roku Oualidia jest spokojnym, sennym miasteczkiem, które ożywa w lipcu i w sierpniu od najazdu turystów. Nic dziwnego, gdyż walory wypoczynkowe miejscowości są nie do przecenienia. Ja byłam w Oualidii w grudniu. I jestem oczarowana. Może właśnie dlatego, że nie było tłumu turystów, były za to tysiące ptaków, mieszkańcy obserwujący sztormowy ocean lub powoli przechadzający się po pustych uliczkach, klimatyczne łodzie rybackie z porozwieszanymi sieciami i wspaniałe wybrzeże, po którym mogłabym spacerować godzinami. Było niezwykle pięknie i klimatycznie. Pomimo dość dużego zachmurzenia, dostałam półgodzinny promyk słońca, który uświetnił część zdjęć. Jeśli bym mogła wykąpać się w lagunie to bym była w 7 niebie. Muszę tam wrócić wiosną… Tymczasem obejrzyjcie galerię zdjęć, które, mam nadzieję, zaproszą Was do Maroka. Chętnie zostanę Waszym przewodnikiem i pokażę Wam dużo więcej cudownych miejsc. Insz’allah. Miłego oglądania 😉

Oualidia (Arabic: الوليدية) is a small city – resort situated on the Atlantic coast, between El Jadida and Safi, 160 km to the south of Casablanca and 210 km from Marrakech. The name of the city derives from the name of the last sultan of the Saadian dynasty – El Oualid. In the upper part of the city, you can still see traces of his Kasbah, built in 1634.

Oualidia has an extraordinary lagoon, which is surrounded by orange sand beaches and separated from the ocean with formation of brownish-orange rocks that blocks great waves. This makes the lagoon the excellent place for swimming and practicing wind and kite surfing. Besides, it is inhabited by thousands of birds, fishes and sea creatures – the most famous and tastiest are oysters 😉 Oualidia is famous for its delicious oysters and other seafood that you can buy both at expensive restaurants as well as roadside grills, supported by seasonal cooks. The seafood is exported from Oualidia on whole territory of Morocco and Spain.

Oualidia Lagoon belongs to the complex of lagoons, which stretches along the coast to the town of Sidi Moussa. The complex covers 10,000 hectares and was listed in 2005 on the international list of wetlands of special significance for the environment, called Ramsar.
This area is characterized by a unique landscape and is home to 16,000 birds belonging to about 100 species, including many endangered species.

For 10 months of the year Oualidia is a quiet, sleepy village that comes alive in July and August from the invasion of tourists. No wonder, since the recreational value of the village are great. I was in Oualidia in December. And I ‚m charmed. Maybe that’s why it was not tourist traps, instead were thousands of birds. And residents observed storm ocean or strolling slowly through the empty streets. I could see fishing boats and stunning coastline ,along which I could walk for hours. It was incredibly beautiful and atmospheric . Despite the large cloud, I got a half-hour of sunshine that graced some of the pictures. If I could take a bath in the lagoon I would be in 7th heaven. I have to come back there in May … Meanwhile, I invite you to the photo gallery, which I hope will invite you to Morocco. I’d be happy to become your guide and show you many more wonderful places, Inch’allah . Enjoy 😉

Oualidia, (en arabe: الوليدية) est une ville marocaine située sur la côte Atlantique entre El Jadida et Safi, à 160 km de Casablanca et 210 km de Marrakech. Histoire de Oualidia El Oualid, le dernier sultan de la dynastie Saadienne, a donné son nom à cette station balnéaire, l’une des mieux protégées du côté atlantique nord. Dans la partie haute de la ville, on peut encore apercevoir quelques vestiges de sa Casbah, édifiée en 1634.

Oualidia est un petit village bordé de plages au sable rouge orangé, et de rochers formant de petites îles. Une grande lagune longe le village de Oualidia, retenant une eau calme et limpide où se rassemblent toutes sortes de poissons. On y pratique aussi l’ostréiculture ce qui fait de Oualidia un village extrêmement connu et reconnu des Marocains. Ces huîtres sont exportées dans tout le Maroc ainsi qu’en Espagne.

Lagune de Oualidia appartient au complexe de lagunes, qui s’étend le long de la côte de la ville de Sidi Moussa. Le complexe couvre 10 000 hectares et a été inscrit en 2005 sur la liste internationale des zones humides d’importance particulière pour l’environnement, appelée Convention de Ramsar. Cette zone est caractérisée par un paysage unique et est le foyer de 16 000 oiseaux appartenant à environ 100 espèces, y compris de nombreuses espèces menacées.

Pendant 10 mois de l’année Oualidia est un village tranquille and silencieux qui prend vie en Juillet et Août de l’invasion des touristes. Il n’est pas étonnant, car la valeur récréative du village sont super. J’étais à Oualidia en Décembre et je suis charmée. C’est peut-être pourquoi il n’était pas des pièges à touristes, plutôt y avait des milliers d’oiseaux. Les résidents ont observés océan ou se promenés lentement dans les rues vides. Je pouvais voir des bateaux de pêche et la superbe côte, le long de laquelle je pouvais marcher pendant des heures. Il était incroyablement beau et l’atmosphère. Malgré le grand nuage, j’ai eu une demi-heure de soleil qui ornait quelques photos. Si je pouvais prendre un bain dans le lagon je serais au 7ème ciel. Je dois revenir là en mai … En attendant, je vous invite à la galerie de photos, qui je l’espère vous invite au Maroc. Je serais heureux de devenir votre guide et vous montrer beaucoup d’endroits plus magnifiques, Inch’allah!

Advertisements