Taghazout – rybacka wioska i raj surfingowy w pobliżu Agadiru

Dziś chciałabym Wam pokazać małą miejscowość Taghazout (czyt. tagazut), leżącą ok 20 km na pólnoc od Agadiru. Jest kameralna i urocza, posiada małą zatokę i długą piaszczystą plażę obok, w których się można kąpać oraz dość dużą bazę noclegową, składającą się przeważnie z apartamentów i prywatnych willi na jej skraju. Istnieje tu kilka szkół surfingowych i wypożyczalni sprzętu. Działają restauracje i bary z różnorodnym menu, opartym w dużej mierze na rybach – w końcu to wioska rybacka! Zresztą codziennie można kupić świeże ryby i owoce morza na targu i samemu je przyrządzić. Taghazout jest świetną alternatywą dla wielkiego, uporządkowanego i dość nudnego kurortu – Agadiru. Można tu wynająć apartament z widokiem na ocean i spędzać leniwie czas, ucząc się trudnej sztuki surfowania lub „nicnierobienia” 😉 Zwróćcie uwagę na dominujące kolory fasad – brzoskwiniowo-pomarańczowy kolor ziemi południa łączy się harmonijnie z kontrastującym niebieskim kolorem okiennic i innych detali, obrazując barwy wody. Oprócz tego prawie wszystkie domy mają przepięknie zdobione i kolorowe portale i ościeżnice drzwi. Na większe zakupy można pojechać do Agadiru autobusem bądź grande taxi (mercedes, który zabiera 6 przypadkowych osób). Taghazout polecam tym wszystkim, którzy chcą spędzić swoje wakacje aktywnie, smakując przy tym kulturę marokańską. Na pewno jest to świetne miejsce na kilkudniowy postój i relaks w trakcie dłuższej podróży po Maroku, jeśli planujecie wylot z Agadiru. Zdjęcia zostały zrobione na przełomie kwietnia i maja – są tu wtedy świetne warunki do plażowania a dookoła wszystko kwitnie, jak to wiosną. Sami zobaczcie, czyż nie jest tu pięknie???

Reklamy