Kasba Dar Dbibagh, Fez Ville Nouvelle

 

Niedaleko centrum Ville Nouvelle (nowej dzielnicy) w Fezie stoi sobie zapomniana kasba Dar Dbibagh. Jest pierwszym budynkiem w tej dzielnicy i została zbudowana na początku XVIII wieku przez sułtana Moulay Abdallah’a (syna Moulay Ismail’a, okrutnego władcy Meknes) około 3 km na południe od fortyfikacji pałacu królewskiego w dzielnicy Fes el Jdid. Powodem budowy kasby były zamieszki i intrygi polityczne, które spowodowały iż sułtan wstępował na tron aż 6-krotnie. A kiedy był detronizowany, chował się w swym ufortyfikowanym wiejskim domu, gdzie mógł przetrwać bez potrzeby wychodzenia, gdyż miał na miejscu ogród warzywno-owocowy i zwierzęta hodowlane, nie wspominając oczywiście o licznej służbie. Był tam również meczet a wokoło powstały niskie zabudowania dla wojska. Sułtan stworzył sobie wygodny azyl, który nam przywodzi na myśl romantyczne zamki i pałace z baśni. Nieprawdaż?

W kolejnych latach kasba stała się domem letnim dla kolejnych sułtanów. Na początku XX wieku w Dar Debibag (tak, tak, jak to w arabskim, nazwa jest sprawą umowną 😉 ) stacjonowało wojsko francuskie. Wokół kasby, na polach, był obóz a w środku urządzono nawet szpital. A przy południowym narożniku, na zewnątrz, był jeden z cmentarzy wojskowych. Niestety, nie został zachowany. I właśnie sobie uświadomiłam, że w tym miejscu jest ulica, domy i usługi. W malowniczej włoskiej restauracji, zmęczona zwiedzaniem, zamówiłam naleśnik i cafe latte. Powiedzmy, że to za spokój duszy tych, co leżą pod spodem 😉

Ostatnia renowacja kasby Dar Dbibagh odbyła się około 150 lat temu na zlecenie sułtana Moulay’a Elhasen’a. Obecnie jest w dość opłakanym stanie i zamieszkują ją biedni ludzie. A szkoda, że o niej zapomniano. W innych miejscach na świecie byłaby zabytkiem klasy „0”. Kasba jest swoistym miastem w mieście, gdzie życie płynie podobnie jak w starej medynie, dzieciaki biegają samopas, pranie wisi na ulicy a ludzie spędzają życie razem, bo wszyscy się znają. Uliczki trochę przypominają inne afrykańskie kraje, np dzielnice w miastach Kenii. Niektórzy nazwaliby to slamsami, ale nie mieliby racji. Jest biednie, ale ludzi są mili. Ja wychodzę z założenia, że ludzie są z natury dobrzy i zawsze bez obawy wchodzę w takie miejsca. Do tej pory się sprawdza. Zostałam zaproszona przez jedną z rodzin do ich domu na tradycyjną herbatę, przedstawili mi wszystkich członków rodziny i byli ciekawi mojej historii. Postanowiłam, że tam wrócę. Mają małe dziecko a ja małe ubranka. W końcu wiem, kto ich naprawdę potrzebuje. W takich miejscach czuję się tak, jakby czas się zatrzymał a życie nabiera nowego znaczenia, wracając do korzeni. Tam ludzie po prostu żyją wg rytmu przyrody, bardziej są niż mają. Pewnie chcieliby inaczej, pewnie marzą o bogactwie i błyskotkach. Nawet nie wiedzą jacy są teraz szczęśliwi.

Obejrzyjcie zdjęcia kasby Dar Dbibagh. Pierwsza galeria to fotografie sprzed ok 100 lat. Pokazują wejście główne, usytuowane we wsch narożniku, cmentarz przy pd narożniku, obóz wojsk francuskich oraz szpital w samej kasbie. Kolejne zdjęcia są sprzed 2 dni. Pokazują całą kasbę dookoła i w środku. Szłam zgodnie z ruchem wskazówek zegara, czyli wsch, pd, zach, pn. Wejście główne na wschodzie kasby zaznaczyłam zieloną strzałką na mapie. Druga zielona strzałka to kolejne wejście na teren kasby, od zachodu. Ostatnie zdjęcie pokazuje widok z alei, prowadzącej do centrum. Mam nadzieję, że Wam się spodoba. Ja jestem zachwycona! Miłego oglądania.

Near the center of Ville Nouvelle – new district in Fez, there is the Kasbah Dar Dbibagh which is forgotten. It is the first building in this district and was built in the early eighteenth century by Sultan Moulay Abdallah (Moulay Ismail’s son, cruel ruler of Meknes) c.a. 3 km south of the fortifications of the Royal Palace in Fez el Jdid district. The reason of building the Kasbah were riots and and political intrigues which caused that sultan ascended the throne six times. When he was deposed, he used to hid in his fortified farm house where he was able to survive without leaving because he had his own garden, farm animals and numerous service. There was also a mosque and low buildings for the military. Sultan has created a convenient asylum which brings us to mind the romantic castles.

Within next years, the Kasbah became a summer home for successive sultans. In the early twentieth century in Dar Debibag (arabic) French army was stationed. Around the Kasbah, in the fields, there was a camp and hospital in the middle. At the southern corner, outside, there was one of the military cemeteries. Unfortunately, it has not been preserved. I just realized that at this place there is a street, houses and services. Tired of sightseeing, in the picturesque Italian restaurant I ordered a pancake and cafe latte. Let’s say it is for the soul of those who lie beneath 

The last renovation of the Dar Dabbagh Kasbah took place circa 150 years ago at the request of the Sultan Moulay Elhasen. At the moment the Kasbah is rather not in a good condition and it is inhabited by poor people. It is a pity that it is forgotten. In other places in the world it would be a monument of “0” class. The Kasbah is a kind of city in the city when life is like in the Old Medina. Kids run around alone, laundry hang on the street, people spend a lot of time together, because they know each other. Streets are like in other African countries, for example like in Kenya. Some people can call it slums but they have no right. There is poor, but people are nice. I think that people are inherently good and always go there without any fear. I was invited by one family to their home for a traditional tea. They presented me all family members and were curious about my story. I decided to go back there. They have a small child, I have small clothes. Now I do really know who needs them. In such places, I feel like time has stopped and life has a new meaning, going back to the roots. People lives there by the rhythm of nature, they are more than they have. Probably they dream of wealth but they do not even know how happy they are right now…

Take a look on picture of the Kasbah. In the first gallery, you can find pictures from circa 100 years. The main entrance located in the eastern corner, cemetery in the southern corner, French camp and hospital in the Kasbah are shown. Next pictures were taken two days ago. The Kasbah is shown around and inside. I walked in accordance with clockwise: east, south, west, north. The main entrance on the east Kasbah I marked by a green arrow on the map. The second green arrow is another entrance to the Kasbah, from the west. The last picture shows a view of the avenue leading to the center. I hope you will like it. I am amazed! Enjoy!

Bab Africa Travel

 

Advertisements